@dzej: Pudło klimatyzatora ma bardziej stabilne wymiary (bliżej mu do sześcianika niż płaskiemu pudłu tv), a to jest największym problemem podczas przewozu, że niestabilne pudło z TV stojące na wąskim boku po prostu się przewróci. A jak leży na płasko to jest bardzo źle dla TV – coś może na tym zostać położone i sytuacja podobna do tej, którą miał op.

#1
Ponad 220 mln zł stracił Skarb Państwa (SP) w wyniku prywatyzacji firmy Zelmer SA – wynika z przedstawionego we wtorek raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w Rzeszowie.

Zdaniem NIK, odpowiedzialność ponosi m.in. ówczesny szef resortu skarbu Jacek Socha oraz ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa Dariusz Witkowski, który w imieniu ministra podejmował większość decyzji w sprawie tej prywatyzacji. Kontrola objęła okres od 2003 do pierwszej połowy 2005 roku.
https://www.pb.pl/nik-przy-prywatyzacji-zelmera-skarb-panstwa-stracil-ponad-220-mln-zl-374976

#2
Janusz Płocica, były prezes rzeszowskiego Zelmera ma dziś opinię genialnego menedżera. Skutecznie zrestrukturyzował dawne państwowe zakłady, potem z sukcesem znalazł dla nich nowego inwestora i jeszcze potrafił zadbać o własny interes. W światku polskich menedżerów, aż huczy od plotek, ile Płocica zainkasował za doprowadzenie do końca transakcji sprzedaży Zelmera niemieckiej grupie marek AGD grupę BSH (Bosch und Siemens Hausgeräte).
Z dokumentów spółki wynika, że Płocicy przypadła większość z pakietu „akcji dla menedżerów”, który rok temu w momencie sprzedaży firmy warty był 16 mln złotych.

#3
Akcje Zelmeru zostały zaniżone o blisko 220 mln zł poniżej faktycznej wartości majątku spółki. Przed prywatyzacją nie wzięto też pod uwagę wartości znaku towarowego.
Zdaniem Zygmunta Wrzodaka za złą prywatyzację Zelmeru odpowiada poprzednie kierownictwo resortu skarbu, a osobiście minister Jacek Socha w gabinecie premiera Marka Belki. – Już sam wybór Sochy na ministra, wcześniej jednego z twórców Giełdy Papierów Wartościowych, a w latach 1994-2004 przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, czyli organu nadzorującego rynek kapitałowy w Polsce, nie pozostawiał złudzeń, że intencją rządu Belki było wspieranie bardziej interesów międzynarodowych spekulantów. Dzięki temu czerpali korzyści m.in. z Polski, gdzie władza leżała w rękach usłużnych im ludzi. Odbywało się to przez giełdę, gdzie za czasów ministerialnej kariery Jacka Sochy w pośpiechu zadebiutowało sporo nowych firm, w tym również Zelmer – uważa Wrzodak.

W opinii posła, za prywatyzację rzeszowskiej spółki odpowiada też Fundusz Finansowy Enterprise Investors, któremu od kilku lat przewodzi Michał Boni, były minister pracy w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego, a przed prywatyzacją Zelmeru przewodniczący rady nadzorczej tego przedsiębiorstwa. Jak podkreśla Wrzodak, Zelmer został wyceniony na niewiele ponad 160 mln zł, a więc znacznie poniżej swojej faktycznej wartości. Tymczasem według niego, sama wartość księgowa Zelmeru wynosiła 152 mln zł, na koncie spółki znajdowało się 60 mln zł, nie wspominając o wartości znaku towarowego szacowanego na około 95 mln zł. – Nie ma też żadnych wątpliwości, że układ, jaki stworzył się wokół prywatyzacji rzeszowskiej spółki z ówczesnym ministrem skarbu i Enterprise Investors, był wynikiem interesów, które miały na celu sprzedaż za bezcen dobrze prosperującej firmy. Tym samym jest to krok w kierunku opanowania polskiego rynku sprzętu AGD, a nie działań na rzecz rozwoju firmy – mówi.

Sam sie dziwie ale ostatnio w pracy slyszalem od celników kontrolujących taki zamek który przypłyną z Chin jakies półsłówka o tym wydarzeniu ale dopiero teraz kojarzę fakty. Dobrze wiedzieć, ze czasami uczymy sie na błedach innych a nie swoich.