Iwona Hartwich wchodzi do sejmu. ( maciorqa )

Donald Tusk pewnego razu rzekł: „By ludziom Platformy żyło się lepiej” i żyje. Teraz ta Pani będzie zarabiać 2 razy więcej od większości Polaków. A wystarczyło jedynie trochę popłakać przed kamerami.

Ten wykop zainspirował mnie do poczytania o Pani Hartwich i znalazłem bardzo ciekawy przykład obłudy tej Pani:

Ktoś na jednym z forów zapytał, dlaczego, skoro Iwona Hartwich może iść do pracy w Sejmie teraz, nie poszła do niej wcześniej. Wyjaśnię: ponieważ bardzo trudno jest w Toruniu znaleźć pracę płatną na tyle dobrze, żeby – nawet po zsumowaniu z pensją współmałżonka – kalkulowało się zostawianie dziecka pod opieką obcej osoby, ba, nierzadko po prostu nie ma mowy, żeby udało się koszt takiej opieki pokryć

1. Fakt, zarobki w Toruniu są kiepskie. Jednak żyjemy w XXI wieku i mamy samochody, autobusy i pociągi, a człowiek nie jest przywiązany do osady w której się narodził. Są ludzie, którzy dojeżdżają do domu po kilkadziesiąt km dziennie, bądź wracają do rodziny tylko na weekendy

2. Gdyby żyła w Warszawie to też by płakała, że nie opłaca się pracować bo warszawskie opiekunki chcą 2 razy więcej, niż toruńskie (sprawdzałem ogłoszenia pracy). Z kolei zarobki w stolicy wg pracuj.pl są tylko o połowę większe.

3. Pani Hartwich nie podjęła pracy bo uznała, że to się jej nie opłaca. Zamiast tego wyciąga łapy po pieniądze podatników, którym także nie opłaca się tyrać za grosze z kredytem na barkach. Jednak oni pracować muszą, bo nikt się za nimi nie wstawi. Świetna antyreklama dla Koalicji Europejskiej ¯_(ツ)_/¯